Facebook Polub nas na Facebooku
Dzisiaj jest Wtorek, 29 Wrzesień 2020

Adrian Meronk: jestem gotowy na nowe wyzwania, wywiad dla TOPGolf.pl

2016-09-20

Adrian Meronk już w najbliższą środę rozpocznie zmagania w drużynowych mistrzostwach świata golfistów-amatorów. Poza nim, w reprezentacji Polski znaleźli się Mateusz Gradecki oraz Jakub Dymecki. Impreza odbędzie się w dn. 21-24 września na polu Iberostar Playa Paraiso Golf Club w Riviera Maya w Meksyku. Dla Meronka, będzie to ostatni amatorski turniej w karierze.

TOPGolf.pl: Po raz ostatni widzieliśmy Cię na polu golfowym podczas amatorskich mistrzostw Europy, które zostały rozegrane na początku sierpnia w Estonii. Jak spędziłeś ostatnie tygodnie?

Adrian Meronk: Mam nadzieję, że kilka tygodni odpoczynku od turniejowego grania wpłynęło na mnie pozytywnie. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo intensywne, dlatego tym bardziej potrzebowałem przerwy. Skupiłem się na spokojnym treningu i szlifowaniu tych elementów, które nadal trzeba konsekwentnie poprawiać. Wziąłem udział w kilku imprezach towarzyskich oraz udałem się na zasłużony urlop. Chciałbym w dobrym stylu pożegnać się z amatorską reprezentacją Polski i pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Mam nadzieję, że w najbliższym turnieju uda nam się sprawić miłą niespodziankę.

Czego możemy spodziewać się po Waszym występie w drużynowych mistrzostwach świata?

W turnieju wezmą udział aż 72 drużyny, dlatego nastawiamy się na mocną walkę od samego początku rywalizacji. Do Meksyku udałem się już tydzień wcześniej, aby sprawnie przejść przez proces aklimatyzacji oraz dobrze poznać pole golfowe. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby uzyskać jak najlepszy wynik. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie będzie łatwo, ponieważ wszyscy uczestnicy turnieju prezentują najwyższy światowy poziom. Nie zamierzamy jednak oglądać się na rywali. Trzeba skupić się na sobie, zagrać dobry golf, a to w konsekwencji przełoży się na wynik. Podczas amatorskich mistrzostw Europy wszyscy zawodnicy z Polski przeszli cuta, co było historycznym sukcesem. Zależy nam na tym, aby w Meksyku potwierdzić, że w Polsce nie brakuje młodych, utalentowanych graczy.

Wszystko wskazuje na to, że czeka Cię ostatni amatorski turniej w karierze. W lipcu z bardzo dobrej strony pokazał się we Francji podczas zawodowego Challenge Tour. Czy mentalnie i fizycznie jesteś gotowy na zawodowstwo?

Muszę być gotowy na rywalizację z najlepszymi golfistami w Europie i na świecie. Konsekwentnie realizuję swój plan i jak na razie wszystko idzie w dobrym kierunku. Uzyskałem dyplom wyższej uczelni, osiągnąłem bardzo dobre rezultaty podczas British Amateur i Palmer Cup, które dla amatorów są swoistym „oknem wystawowym” na świat. Ponadto, skorzystałem z zaproszenia do turnieju z cyklu Challenge Tour, a efekt także był pozytywny. Wiem, że jeszcze wiele brakuje mi do najlepszych, ale nie mam żadnych kompleksów. Sukcesywnie pracuję zarówno nad poprawą techniki, jak również jestem w stałym kontakcie z psychologiem sportowym. O sukcesie często decydują detale, dlatego nie można o nich zapominać. W golfie amatorskim nauczyłem się bardzo wiele, ale prawdziwą weryfikacją moich umiejętności będzie rywalizacja z zawodowcami. Jestem nastawiony pozytywnie, tym bardziej że w sporcie najbardziej cenię kolejne wyzwania.

Jakie są Twoje najbliższe plany startowe?

Po zakończeniu turnieju w Meksyku, wracam do Polski, aby jak najlepiej przygotować się do drugiej rundy Qualifying School, która odbędzie się na początku listopada. Stawką jest awans do zawodowego cyklu European Tour w przyszłym sezonie. Listopadowy turniej będzie dla mnie niezwykle istotny, ponieważ tak naprawdę ukształtuje cały mój harmonogram na kolejny rok. Na polu Toya G&CC we Wrocławiu mam bardzo dobre warunki do treningów, dlatego przez kilka tygodni będę miał tylko jeden cel – dobrze przepracować ten okres i osiągnąć szczyt formy właśnie na początku listopada.

Fot: www.strzalynafairwayu.pl

Partnerzy