Facebook Polub nas na Facebooku
Dzisiaj jest Poniedziałek, 23 Kwiecień 2018

Przesiep Open zakończony. Bargenda Michał, Gajewski Tomek, Szaragan Jan i Piotr Szymański zwyciężają w swoich kategoriach.

2018-04-09

Michał Bargenda jest posiadaczem dwóch bojowych pseudonimów. Teraz znany jest głównie jako „Bardżi”, jednak dawniej figurował jako „Rickie”. Bardżi jest dźwięczne i oczywiste. Za Rickiem stoi prehistoria. Właśnie zwyciężył w drugiej edycji Przesiep Open by Mitukiewicz.pl!

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy jako ruchliwy i już wtedy ambitny dziesięciolatek przyjechał do Naterek na swój pierwszy obóz golfowy. W wesołej grupie juniorów znajdował się też inny Rickie – nazwany tak przez piszącą te słowa i prowadzącą tamten pamiętny obóz instruktorkę PGA Polska – zawsze doceniającą potęgę dobrego pseudonimu.

Tak więc obozowy Rickie nazywany był Rickiem z powodu sporego podobieństwa do swojego zaoceanicznego oryginału oraz ze względu na ciut dłuższe niż średnia krajowa włosy – idealnie wręcz przypominające pióra samego Rickiego Fowlera. Siłą rzeczy, gwiazda amerykańskiego golfa była więc bardzo częstym tematem rozmów na obozie, co później zainspirowało Michała do zostania jego zajadłym i wiernym fanem.

Tak jest do dzisiaj – i jeśli chcemy w ostatni dzień turnieju, wypatrzyć Michała pośród bezkresu zieleni, wcale nie będzie to trudne. Kiedy namierzymy w oddali szybko przemieszczający się pomarańczowy punkt – na pewno będzie to Michał „Rickie – Bardżi” Bargenda, posiadający w swoim stroju, wzorem swego idola, nie dające się przeoczyć wyraziste pomarańczowe akcenty.

Kiedy Michał przybył na obóz w Naterkach był przede wszystkim piłkarzem: „Po Naterkach pojechałem na obóz piłkarski. Wróciłem z bolącym biodrem i okazało się, że miałem wysięk i nie mogłem grać w piłkę. Mogłem za to grać w golfa, więc korzystałem ile się da. Wreszcie wyzdrowiałem i musiałem wybrać co chcę robić. Nie mogłem  trenować dwóch rzeczy na raz, więc wybrałem golfa, którym zacząłem interesować się na poważnie. Oglądając któryś z turniejów  w telewizji, przypomniałem sobie, że jakiś Rickie pojawił się na obozie, zbadałem temat i zacząłem mu kibicować. I tak jest do dziś. To mój wzór do naśladowania.”

Michał jest teraz w liceum, w drugiej klasie międzynarodowej. W jego planach są studia i stypendium golfowe na jakimś dobrym uniwersytecie w USA. Chce pójść drogą swych słynnych poprzedników: Adriana Meronka i Gradiego, oraz świeżo upieczonej braci studenckiej – Doroty Zalewskiej, Kuby Urbańskiego, czy najnowszego adepta –  Kuby Dymeckiego.

Przez ostatnie pięć lat jego trenerem był Jacek Person. To właśnie dzięki ostatnim zmianom zaproponowanym przez Jacka, Michał zaczął w tym roku uderzać dalej: „ Moim problemem była nadmierna praca nadgarstków. Trochę „podbierałem” piłkę. Grałem dość krótko i dość wysoko. Teraz mniej pracuję nadgarstkami, a zacząłem więcej używać ciała. Piłka startuje niżej, mam więcej kontroli i powtarzalności. Przesiep był pierwszym turniejem, kiedy miałem tak dobrą długą grę.”

Jego znakiem firmowym jest z kolei świetny putting i bardzo dobra krótka gra. Teraz zaczął uderzać dalej, nie tracąc nic ze swoich dotychczasowych atutów. Brzmi jak dobra kombinacja?

Oprócz Jacka, duży wpływ na jego formę miała współpraca z trenerami od przygotowania fizycznego: Mirosławem Cyganem i Jakubem Surmaczem. Każdy z nich, dzięki odpowiednio dobranemu treningowi również wpłynął na to, że uderza on dalej i jednocześnie jest bardziej stabilny i mniej się męczy podczas rund golfa. W ekipie nie zabrakło też psychologa – Marcina Kwiatkowskiego.

Dotychczasowymi największymi sukcesami Michała były ubiegłoroczne zwycięstwa w: Mistrzostwach Litwy, Junior Tour Masters i Mistrzostwach Klubu w Sobieniach.

Zwycięstwo w tegorocznym Przesiep Open było sporą niespodzianką – również dla niego samego. Turniej potraktował przede wszystkim jako dobrą rozgrzewkę przed sezonem  i jednocześnie okazję do świetnej zabawy. Był więc zrelaksowany i grał na luzie. Faworytami byli przede wszystkim Jaś Szmidt i Alejandro Pedryc i jeśli ktoś mógł mieć tutaj jakąś presję, na pewno nie był to Bardżi.

Do rundy finałowej przystąpił z trzema uderzeniami straty do prowadzącego Jasia, jednym  punktem deficytu do zajmującego drugie miejsce Pedryca i Mikołaja „Kniadżi” Kniaginina, oraz jednym uderzeniem przewagi nad Juanem Ochoą – który jednak z racji, że jest zawodowcem nie był dla niego bezpośrednim konkurentem do tytułu.

Zgodnie z regulaminem za zwycięzcę Przesiep Open uważany jest najlepszy amator brutto. Juan walczył w kategorii Prosiepów. Rzecz w tym, że Michał nie zgłębił zakamarków regulaminu i grając w rundzie finałowej, obawiał się hiszpańskiego matadora, z którym grał w jednym flighcie.

Po pierwszych dziewięciu dołkach, Berdżi  wiedział już, że Jaś Szmidt ma ciężki dzień i spadł ostro w klasyfikacji. Kiedy Juan trafił eagla na piętnastce pomyślał, że będzie miał z nim dogrywkę o zwycięstwo. Po 17. dołku dowiedział się, że wraz z Juanem są liderami, a Alejandro, który grał w ostatnim flighcie, ma jedno uderzenie straty.

Na osiemnastce, Ochoa dogonił Michała, grając birdie, przeciwko jego parowi i obaj zakończyli turniej z takim samym wynikiem brutto (+1). Pedryc chwilę później dowiózł wynik o jedno uderzenie gorszy – mając na osiemnastce nawet putt na eagle i dogrywkę z Rickiem. Dwa uderzenia dalej uplasował się, grający jak z nut przez dwie pierwsze rundy – Jaś Szmidt.

Michał Bargenda grał świetnie w Przesiep Open. Sprawił niespodziankę i wygrał kolejny turniej w swojej rozpędzającej się karierze. W nagrodę otrzymał, będącą istnym dziełem sztuki – ręcznie wykonaną – szklaną statuetkę przedstawiającą dorodnego Bakłażana!

W poszczególnych kategoriach Przesiep Open 2018 nagrodzeni zostali:

 

PRZESIEPY

  1. miejsce – Michał Bargenda (74, 70, 70)
  2. miejsce – Alejandro Pedryc (71, 72, 72)
  3. miejsce – Jan Szmidt jr (68, 73, 76)

 

PROSIEPY

  1. miejsce – Juan Ochoa (78, 67, 69)
  2. miejsce – Adrian Kaczała (76, 77, 69)
  3. miejsce – Grzegorz Zieliński (78, 71, 74)

 

HAKERZY

  1. miejsce – Tomek Gajewski (80, 76, 77)
  2. miejsce – Olek Wierzba (80, 75, 79)
  3. miejsce – Łukasz Szadny (81, 83, 74)

 

BAKŁAŻANY

  1. miejsce – Jan Szałagan (89, 80, 78)
  2. miejsce – Mariusz Konieczny (90, 77, 83)
  3. miejsce – Sebastian Grudzień (89, 83, 79)

 

PLANKTONY

  1. miejsce – Piotr Szymański (94, 81, 80)
  2. miejsce – Andrzej Rynkiewicz (91, 85, 83)
  3. miejsce – Alex Modrzejewski (92, 84, 87)

 

PRZESIEP KLASYCZNY, stroke play brutto

  1. miejsce – Grzegorz Leonardi (84, 84, 85)
  2. miejsce – Konrad Śmiegielski (82, 91, 85)
  3. miejsce – Zbigniew Bujalski (83, 91, 88)

 

PRZESIEP KLASYCZNY, stableford netto

  1. miejsce – Bruno Machalica (41, 42, 49)
  2. miejsce – Małgorzata Więcko (45, 36, 43)
  3. miejsce – Artur Chadaj (38, 37, 37)
  4. MICHAŁ BARGENDA ZWYCIĘŻA W DRUGIEJ EDYCJI TURNIEJU PRZESIEP OPEN BY MITUKIEWICZ.PL! 
  5. Zaproszonym zawodnikom przed rozpoczęciem konkursu, BogiGolf dopasował shafty Accra. Wśród uczestników znaleźli się m.in. mistrz olimpijski Szymon Ziółkowski, zawodowcy Adrian Kaczała i Grzegorz Zieliński, słynny pływak Mateusz Korzuch czy też mały ale wariat Jaś Szmidt aka Koszałek #małyjasiu.

6.       Zwyciężył faworyt - z wynikiem 319,6m - Tomek Gajewski. Tak wyglądał ten strzał:

Po turnieju odbył się dodatkowy konkurs, gdzie zbieraliśmy pieniądze dla Sobienie Junior Golf Team. Pierwszy raz w historii polskiego golfa do wygrania był samochód osobowy! Zwyciężył komentujący całą imprezę, Jacek Person z wynikiem 275 metrów. Jacek przekazał samochód na rzecz juniorów, a jego równowartość Sobienie Królewskie przekazały na drużynę SJGT. Brawo Jacuś, brawo Sobienie!

Informacje Golf Channel Polska

mitukiewicz.pl

Partnerzy